RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘przepisy’

Sałatka warzywna – my lubimy !

12 mar

Ponieważ nie jestem zwolennikiem odchodzenia od tradycji poszukuje w niej pozytywów, które można wykorzystać w codziennej diecie. Jedną z potraw, które są mi bliskie i znane od dzieciństwa jest sałatka warzywna. Co prawda u nas w domu dodaję się do tej sałatki trochę wędliny, to jednak nadal przeważającą część stanowią warzywa. Na pewno zastanawia was czemu pisze o sałatce warzywnej skoro do niej dodaje się majonezu. No niestety macie rację, tuczący majonez jest zmorą tej jakże pożywnej potrawy. W nowoczesnej kuchni stają się coraz bardziej modne różnego rodzaju potrawy nie do końca będące sobą lub rozłożone na czynniki pierwsze. W przypadku naszej sałatki możemy po prostu zrezygnować z majonezu. Może nie posiada ona wtedy tak pięknego wyglądu i nie jest zespolona ze sobą na sztywną papkę ale na pewno jest zdrowsza i bardziej przyswajalna przez nasz organizm.

Jak robimy sałatkę? To już zależy od was. Każdy przepis jest smaczny a każde wykonanie domowej sałatki zasługuje na nagrodę. Na pewno nie polecam sałatek ze sklepu gdzie majonezu dodaje się naprawdę bardzo dużo a i jakość składników oraz wykonania powiedzmy delikatnie jest szemrana. Często mówi się też o siekaniu sałatki w różnego rodzaju maszynach – u mnie w domu się ta metoda nie sprawdziła. Zresztą największa zabawa jest w krojeniu, zwłaszcza dla dzieci. Zresztą maluchy lubią zabawę w kuchni a taka sałatka daje im możliwość wyżycia się na składnikach. Wymieszania ich a przede wszystkim podjadania pokrojonych przez siebie składników. Oczywiście dla starszych, zwłaszcza tych pasywnych rodziców, których jest coraz więcej jest to problem, bo po dzieciach trzeba posprzątać, poprawić i pozmywać. Jednak u nas w domu nie narzeka się na pracę dzieci.

To co widelce w dłoń i smacznego :)

 

Pasta z tuńczyka na szybko

26 lut

Mój Syn Jan jest bardzo wybredny. Przekonać go do zjedzenia jakiejś nowości przypomina czasami barowanie się z niedźwiedziem brunatnym. Są jednak pomysły, które sprawiają, że Jaś staje się żarłaczem rekinim i zjada podwójną porcję. Jeden z takich pomysłów przyszedł do mnie w piątek.

Pasta z tuńczyka na szybko

2 puszki tuńczyka w oleju

pół dużej cebuli

4 ogórki kiszone

sól i pieprz do smaku

pasta z tuńczyka

 

Ogórki trzemy na bardzo drobnej tarce. Ilość ogórków zależna jest od tego jak bardzo pasta ma być kwaskowata. Na tej samej tarce trzemy cebulę. Możemy odlać część soku i olej z jednej puszki tuńczyka (jednak niekoniecznie, ponieważ ja wolę bardziej kwaskowatą pastę zatem zostawiam sok). Zawartość puszek dokładamy do pojemnika ze startymi warzywami dodajemy sól i pieprz do smaku. Wszystko razem miksujemy, blendujemy – czy co tam chcemy aby zrobiła się jednolita masa.

Smacznego !!!

 

 

Naczynia połączone – czyli zacznij myśleć

29 sty

Jak to jest, że mimo, iż dbamy o siebie, szanujemy swoje ciało, ciężko pracujemy, to zapadamy na ciężkie a czasem nieuleczalne choroby? Tak naprawdę to odpowiedź na to pytanie jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Przecież nie każdy palacz od razu zachoruje na raka płuc a często zapadają na niego również osoby niepalące. Moja Babcia bardzo dużo słodzi i uwielbia słodycze a przez dziewięćdziesiąt pięć lat nie ima jej się cukrzyca, otyłość czy rak. Tak naprawdę nie przewidzimy jak w określonych sytuacjach zachowa się nasz organizm. Nie jesteśmy w stanie przefiltrować naszego organizmu czy tym bardziej organizmu innej osoby.

Dobrze, więc dlaczego powtarzają nam wszystkim te same slogany – „jedz zdrowo”, „palenie zabija”, „otyłość jest zagrożeniem”, „nie żryj tyle”, „nie sieć przed telewizorem”…? Tak naprawdę te slogany mają więcej sensu niż nam się wydaje. Nasz świat jest coraz bardziej zniszczony i zanieczyszczony. Nasz organizm musi się do tych warunków przystosować, dlatego ważne jest abyśmy o niego dbali. Czy zdrowe jedzenie nam jakoś przeszkodzi w szczęśliwym życiu? Wydaje mi się, że uczyni je bardziej szczęśliwym. Sport doda nam przecież werwy do aktywniejszego życia i zapewni zdrowie.

Coraz częściej zapominamy też o zagrożeniach płynących ze środowisk, w których żyjemy. Jest to dla nas wygodne zapominać o ludziach, którzy przez takie zachowanie jak nasze aktualnie umierają. Wygodnie jest powiedzieć sobie rak, HIV czy otyłość mnie to nie dotyczy. A Twoja rodzina ? Twoje dzieci? Czy seks w wieku szesnastu, siedemnastu lat z wieloma partnerami jest bezpieczny? Czy palenie papierosów, jazda po pijanemu, podawanie słodyczy dzieciom jest dla nich bezpieczne? Każdy z nas musi sobie odpowiedzieć na wiele pytań.

Podam wam przykład- w jednym z Bożych przykazań jest „Szanuj Matkę swoją i Ojca swego”. Co się stanie kiedy pokażemy naszym dzieciom, że starzy ludzie są dla nas niewygodni ? Na przykład oddamy Tatę lub Mamę do domu starców? Czy w tedy możemy wymagać od dziecka aby nas kochało do samej śmierci czy wystąpi o jak najszybszą eutanazję starucha? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie.

Barłoga, a co to ma wspólnego z tematem jakim jest Chirurgiczne Leczenie Otyłości? Tym miałeś się zajmować, a nie pierdzielić od rzeczy i denerwować ludzi w niedzielę rano. Tylko, że wszystko jest ze sobą powiązane, nasze zdrowie, nasze życie, współżycie z naszymi dziećmi, współżycie z naszymi rodzinami. Jeżeli nie szanujemy siebie, to nie będziemy szanowali innych. Jeżeli nie zadbamy o zdrowe odżywianie się, to nasze dzieci też będą wolały słodką bułę do szkoły i fast food zamiast obiadu. Po prostu jesteś tym co jesz! Bardzo często powtarzam, że wszystko wokół nas to takie naczynia połączone. Jak w jednym jest za dużo to przelewa się do innego a kiedy wyrówna się poziom to pięknie to wszystko razem wygląda.

20150726_112922[1]

 
Komentowanie nie jest możliwe

Napisane w kategorii Bez kategorii, przepisy, społeczność, wychowanie dzieci, Zdrowie

 

Kanapka z serem pleśniowym i rukolą

23 sty

Podczas diety jedzenie wcale nie musi być astronomiczne, kosmiczne i totalnie nie z tej planety. Czasem wystarczy coś prostego aczkolwiek smacznego. Czasem też potrzebujemy jakiej odmiany czegoś co pobudzi nas do życia i zachęci do kolejnych wypraw kulinarnych.

Ostatnio zauważyłem, że mój blog stał się bardziej kulinarny, ale to też jest pewien plan wszak rozmawiamy o odchudzaniu. Czyt to ma jakiś sens? Prawdę mówiąc wszystko się ze sobą łączy – aby schudnąć musimy odpowiednio jeść, pracować na swoim ciałem, ćwiczyć ograniczać się w ilościach i pilnować pór posiłków – taki zamknięty krąg zależności.

Zawsze też możemy powiedzieć że nie mamy czasu przygotować sobie jedzenia. Jesteśmy zbyt wykończeni by iść na spacer. A przede wszystkim kompletnie nie zgadzamy się z teoriami, że jemy za dużo i w nieodpowiednich porach – tylko poco? Pokaże wam dziś kolację którą można zrobić w pół minuty a jest bardzo treściwa i smaczna.

 Kanapka z rukolą

       Przepis jest banalnie prosty ciemny chleb razowy, masło, rukola, troszkę pleśniowego sera, dwa malutkie plasterki pomidora i Misiek nie zjada wszystkiego. Choć powiem wam, że taki odlot w paszczy ciężko przerwać :).

Mam nadzieję, że zwróciliście uwagę, że nie napisałem nic o soli i innych przyprawach – co możemy ograniczyć to ograniczajmy wyjdzie nam na zdrowie. Zwłaszcza tak przetworzone produkty jak sól czy cukier. Tak po prostu czasem lepiej nie dodać wtedy potrawa ma bardziej naturalny wyrafinowany smak :).

 

 

Sałatka z ogórków na zimę

11 sie

Nie ma to jak sezon letni, kiedy warzywa i owoce są najzdrowsze i najpyszniejsze. W ty roku pogoda była korzystna, gdyż jak żadnego roku wcześniej musiałam obrywać ogórki co 2- 3 dni. A mimo wielokrotnego obrywania krzaczki były zielone i nadal owocowały. Co najlepsze takie sobie wyhodowane ogórki są aż słodkie i bardzo aromatyczne- nie jak te kupne bez smaku. Na początku zrobiłam tradycyjne ogórki kiszone, gdyż z kupnych, pryskanych weki sie nie utrzymują. Następnie aby je wykorzystać zagotowałam na korniszony a te mniej kształtne poszły do starcia na zupę. A co tu zrobić, kiedy one nadal rosną piękne i pachnące? I tak powstał pomysł na sałatkę. Doskonała na zimowego lenia kiedy nie mamy co dorzucić do obiadu. Po prostu bierzesz słoik i otwierasz i tradam :). Znakomite dopełnienie posiłku. A co najważniejsze bez tych wszystkich sztucznych cudów.

Sałatka

  • 4 kg ogórków
  • 0,5 kg papryki
  • 0,5 kg cebuli
  • 0,5 kg marchewki
  • główka czosnku
  • pęczek pietruszki
  • 3 łyżki soli kłodawskiej
  • 1-2 łyżeczki pieprzu
  • 1 szklanka octu
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju

20160729_061045

Najpierw warzywa myjemy i obieramy. Ogórki kroimy w plasterki, paprykę w słupki, marchew trzemy na tarce a cebule kroimy w kostkę. Dla mnie doskonałym rozwiązaniem jest robot wielofunkcyjny, który robi to wszystko w kilka chwil. Następnie czosnek przeciskamy przez praskę a pietruszkę drobno siekamy. Wszystko wrzucamy do dużego garnka i dodajemy pozostałe składniki. Całość dokładnie mieszamy. Oczywiście próbujemy. W między czasie szykujemy słoiki . Napełniamy je sałatką i zakręcamy. Potem wekujemy je ok 15 minut od momentu zagotowania. U mnie były to słoiki 0,75 l. Pamiętamy aby dno garnka było przykryte np. ściereczką, w celu uniknięcia niechcianego bummmm. Słoiki wystawiamy na ręcznik aby ostygły. A potem wynosimy je do piwniczki aby przeszły swoimi aromatami .

 

Domowa sałatka z bobem i bazylią

19 lip

Jednym z naszych ulubionych warzyw jest bób, którego najczęściej spożywamy bez żadnych dodatków. No ale co zrobić gdy ugotuje się go trochę za dużo ? A proszę bardzo o to przepis na sałatkę :) :

 

Sałatka z bobem i bazylią

  • szklanka ugotowanego i obranego bobu
  • 2 pomidory
  • 4 ogórki małosolne
  • 6 – 8 rzodkiewek
  • kilka liści sałaty
  • kilka listków bazylii
  • sól himalajska
  • pieprz
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • łyżka majonezu
  • 2 ząbki czosnku
  • zioła prowansalskie

Przygotowane warzywa kroimy w dość duże plasterki. W kubku mieszamy jogurt, majonez i wyciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawy. Całość powstałego sosu mieszamy i wylewamy na warzywa. Ponownie łączymy wszystkie składniki. Zostawiamy w lodówce aby sałatka przeszła wszystkimi aromatami.

 

Pierwsze polskie owoce – czyli domowy „przecier truskawkowy”

05 cze

                Czas to cudowny, piękny  a rzekł bym nawet fenomenalny – znów nastał sezon na jedzenie naszych świeżych polskich owoców. Pierwsze jak zwykle truskawki czerwienią się na stoiskach rozsiewając specyficzny słodki zapach. Najlepsze, jednak powiem wam szczerze, są te zerwane własnoręcznie z krzaczka, często na wpół niedojrzałe, lekko przykurzone.

                Pamiętam mojego syna, kiedy był jeszcze malutkim szkrabem u babci na wsi. Nigdy ten facecik nie przepadał za owocami ale jak tylko wchodził na pole truskawek zaraz gembulec miał pełen. Ale on zdobył ten pokarm, sam go zerwał i sam zjadł – ha taki bohater, wtedy taki samodzielnie pozyskany owoc to smakuje całkiem inaczej. Nie pamiętam czy miał wtedy rok czy półtora pamiętam jedynie, że nasza pani doktor „od dzieci” mówiła -  „nie dawajcie Jasiowi Truskawek!!!” – nie dawaliśmy, on sam brał. Oczywiście świętej pamięci teściowa miała nie lada zadanie – dopilnować gościa, który do końca jeszcze ma problemy z poruszaniem się po prostym aby na polu nie zrobił od razu przecieru truskawkowego.

                Piszę o tym dlatego, że często mamy problemy z wynalezieniem sobie czegoś na drugie śniadanie albo podwieczorek. Dużo osób powtarza mi, że oni nie mają tyle czasu co ja aby sobie przygotowywać posiłki – zawsze wtedy zastanawiam się jacy oni muszą być biedni, strasznie zajęci między jednym serialem a drugim (przypomnę tylko, tym wszystkim, iż pracuje zawodowo, piszę blog, muszę mieć pięć posiłków dziennie, mam dwoje dzieci, psa, kota, ryby i jeszcze znajduje czas na spacery tudzież rower). Więc stwierdziłem, iż przypomnienie o tym powiedzmy sezonie truskawkowym może im pomóc. Jeśli chodzi o przepisy na truskawki – przepisów znajdziecie myślę, że tysiące w internecie, ponieważ truskawek można używać  do deserów, koktajli, sałatek, można robić z nich sosy do klusek. Najprostsze jest chyba zjedzenie takiej truskawki po prostu od tak „na surowo”. Ja bardzo lubię jednak poświęcić trzy minuty, obrać szklankę truskawek, zgnieść i dolać do nich chudego mleka – o mamciu pychota (przyznacie, że przepis niezbyt skomplikowany). Moje żona oczywiście utrudnia sobie życie ale jestem jej bardzo wdzięczny, ponieważ czasem zrobi dla mnie galaretkę z truskawkami albo jakiś placek z niewielką ilością cukru a wielką ilością owoców który też mogę użyć jako element jadłospisu.

Dietetyczne mleko truskawkowe szklanka rozgniecionych owoców i chude mleko.

Dietetyczne mleko truskawkowe szklanka rozgniecionych owoców i chude mleko.

                Uczulam was tylko na jedno – i chyba każdy kto tak jak ja pracował na farmie truskawkowej za granicą  powie wam to samo – nie każdy owoc jest zdrowy. A już zwłaszcza te, które są okazałe i mają piękne kolory. Starajcie się szukać owoców jak ja to mówię nie idealnych  a wtedy będą na pewno z naszych upraw i uwierzcie mi będą najsmaczniejsze. No ja niebawem będę znów kupował z dziesięć lub piętnaście kilo na przetwory zimowe :) – cudownie.

 

Sałatka nowalijkowa

31 maj

Jak zrobić sałatkę nowalijkową- to bardzo proste.  Idziemy do ogródka i zbieramy co się tylko da, do tego dodajemy na przykład gotowane jajka, ser, wędlinę, jogurt naturalny lub coś co leży smętnie w lodówce  i mieszamy albo nie mieszamy tylko wstrząsamy – zależy od inwencji twórczej i ilości przyjmowanych leków :).

Kombinacji smakowych i kolorystycznych jest wiele. My tym razem wykorzystaliśmy tradycyjne, wczesne warzywka, które możemy sami uprawiać i co najważniejsze bez żadnych oprysków.

20160510_190832

Składniki :

- sałata

- szczypiorek (duża ilość)

-rzodkiewka

- jajko

- gęsty jogurt naturalny

- sól himalajska

- pieprz

Sałatę, szczypiorek i rzodkiewkę myjemy oraz osuszamy na ręczniku. Ważne jest aby sałatę porwać na małe kawałki rękoma, nie używając noża aby pozostawić wszystkie witaminy. Szczypiorek i rzodkiewkę drobno pokroić. Doprawić do smaku. W między czasie ugotować jajko na twardo, obrać i pokroić na ćwiartki. Całość udekorować pysznym i gęstym jogurtem naturalnym. Sałatka jest kwintesencją wiosny i upragnionych po całej zimie pyszności.

 

 

Syrop z mniszka lekarskiego zwny również miodem

10 maj

Syrop z mniszka lekarskiego

Potrzebne składniki:
– 1000 główek kwiatu mniszka lekarskiego ( wychodzi około 1 kilograma kwiatów z zieloną koroną, bez łodygi)
– 2 litry wody
– 4 cytryn
– 1,75 kilogramy cukru

20160505_171111

            Zebraliśmy kwiaty mniszka lekarskiego w miejscu oddalonym od drogi i zanieczyszczeń. Uważaliśmy, aby były to dorodne, rozwinięte pąki, bez łodyżek. Ja zbierałam na początku maja, podobno te kwietniowe bywają bardziej cierpkie a syrop wychodzi ciemniejszy.

Zebrane kwiaty rozłożyłam na gazecie na pół godziny aby uciekły z nich wszystkie żyjątka.

            Oczyszczone kwiaty oraz cytryny zalewamy dwoma litrami wody, czekamy aż się zagotują i trzymamy bulgoczące przez 20 minut. Cytryny sparzamy gorącą wodą i kroimy w plastry. Wykorzystujemy garnek o dużym dnie. Wywar odstawiamy na 24 godziny by kwiaty oddały wszystkie cenne składniki.

20160504_190250

            Gotujący się wywar nie pachnie przyjemnie. Następnie odsączamy sok z kwiatów. Odsączamy małymi porcjami za pomocą pieluszki lub na sicie, które możemy obciążyć np. dwoma paczkami cukru, położonymi na przykład na talerzu.
Potem do czystego soku (barwę może mieć różną- ciemnobrązową, ale może być jaśniejszy – to zależy od ilości pyłku w kwiatach) dosypujemy cukier i gotujemy około dwóch godzin – w zależności od tego, jak szybko zgęstnieje. Najlepiej użyć szerokiego garnka, żeby woda swobodnie odparowywała, gotujemy bez przykrywki. Im dłużej pogotujemy, tym bardziej syrop zgęstnieje. Niektórzy twierdzą, że im dłużej się gotuje to traci cenne właściwości, zatem uważajmy na to. Syrop po ponownym zagotowaniu zaczyna pachnieć.
Gorący syrop przelewamy do wyparzonych w piekarniku słoików. Zakręcamy i odstawiamy najlepiej na noc pod przykryciem. Z przepisu wyszło mi 9 słoików 0,33 l. Jest bardzo smaczny a dodatkowo ma wygląd płynnego złota.

            Jeśli chodzi o jego właściwości to jest ich wiele. Syrop z mniszka lekarskiego ma działanie przeciwwirusowe i przeciwzapalne, dlatego najczęściej jest stosowany w leczeniu bólu gardła i kaszlu. Dzięki zawartości wielu cennych witamin i minerałów może być stosowany także w celu leczenia dolegliwości żołądkowych czy infekcji skórnych.

Mniszek lekarski działa pozytywnie na:

  • wzrost odporności u dzieci i dorosłych,
  • obniżenie ciśnienia,
  • normuje poziom cukru,
  • usuwa metale ciężkie z organizmu,
  • wykazuje działanie przeciwmiażdżycowe,
  • wspomaga pracę wątroby,
  • obniża poziom cholesterolu,
  • poprawia wygląd skóry,
  • posiada również działanie przeciwgrzybiczne a także przeciwreumatyczne

 

Jeśli chodzi o nas to my tą przygodę z mniszkiem zaczynamy w tym roku i mam nadzieją, że potrwa ona długo. Jeśli chodzi o preparaty dla dzieci robimy tez syrop z sosny- jest przepyszny i bardzo zdrowy.

 

Mój smak też się zmienił

05 maj

                Operacja i odchudzanie zmieniła we mnie bardzo wiele. Jednak najbardziej dla mnie pozytywną aczkolwiek powiedzmy uboczną zmianą,  stała się zmiana poczucia smaku. Wystarczy niewielka ilość soli czy innej przyprawy abym wyczuł jej obecność w daniu. Posiłki gotowane przez moją Babcie czy Żonę dawniej uważałem za jałowe a teraz są dla mnie często za słone lub zbyt pikantne. Moja Żona uwielbia  robić często, a już zwłaszcza wiosną i latem, pomidory z rzodkiewką, szczypiorkiem oraz jogurtem naturalnym. Oboje bardzo lubimy taki zestaw warzyw zjeść na kolację bądź śniadanie. Jest między nami jedna aczkolwiek bardzo zasadnicza różnica Ania uwielbia wersję czarną od pieprzu a ja niekoniecznie. Jednak i na takie sprawy znajdzie się rozwiązanie, gdyż wystarczy porozumieć się ze sobą. Zioła używamy oboje nagminnie i bardzo chętnie. Zwłaszcza  smak świeżych ziół daje nam gamę wrażeń smakowych i zapachowych a dodatkowo bardzo pozytywnie wpływa na nasze zdrowie. Ostatnio moja Żona ugotowała na obiad ryż z sosem pomidorowym, piersią z kurczaka i warzywami. Aby dodać chociaż odrobinę wiosny na talerz przyniosłem kilka liści melisy z ogródka, którymi posypaliśmy właśnie ryż. Nie sądziłem, że dadzą taki piorunujący efekt – smak ryżu nabrał kwaskowatości melisy i zupełnie całe danie nabrało nowego świeżego wyrazu.

                Dzisiaj moja Babcia nagotowała mojej ukochanej botwinki  i zapomniała o mnie, ponieważ całą zupę zaprawiła śmietaną.  Przeszkadzają mi takie rzeczy jak śmietana w zupie czy smak tłuszczu na prażokach. Niestety jestem odosobniony w domu i nie zawsze się o mnie pamięta. Cały czas przypominam, mówię, tłumaczę – jem mało ale nie mogę i nie chcę wracać do pewnych starych przyzwyczajeń. Na pewno nie chcę używać chemicznych substytutów smaku, zasmażek, śmietan miksów przypraw, gdzie głównym składnikiem jest benzoesan sodu  i konserwanty. Wiem, że dla kogoś kto całe życie miał w nosie co je i nie zastanawiał się czy coś jest zdrowe czy  jest szkodliwe może się wydawać, że jestem nadgorliwy. Jestem i wolę być nadgorliwy niż nieżywy.