RSS
 

14.04 dla mnie najważniejsza data każdego roku !!!

13 kwi

               Jutrzejszy dzień jest dla mnie wyjątkowy. W tym dniu zbiegły się ze sobą dwie rocznice wydarzeń, które zmieniły moje życie. Na pewno dla wielu z was będzie to bardzo dziwne, że na blogu piszę o takich sprawach i się uzewnętrzniam ale są one dla mnie bardzo ważne.

               Zacznę od tego, że jutro mija trzecia rocznica od mojej operacji. Dzięki niej przeżyłem wiele wspaniałych chwil choć na początku nie było lekko. Trzy lata życia w innym wcieleniu w innej łasce Bożej. Trzy lata walki z bardzo ciężką chorobą społeczną. Za te trzy lata powinienem podziękować wielu osobą i wielu z nich złożyć głębokie ukłony wdzięczności. Co niniejszym czynie i bardzo bym chciał aby nadal byli ze mnie dumni. Dziękuje wam wszystkim, którzy choć trochę wpłynęliście na tak świetne trzy lata w moim życiu oraz właśnie za to, że je po prostu miałem. Przez te trzy lata zobaczyłem jak dobrze jest się móc ruszać na nowo. Jak dobrze tańczyć, wygłupiać się czy mieć dużo miejsca w samochodzie. Dziękuje wam za uśmiech moich dzieci na rowerach, spacerach i boiskach.

                Jednak największe podziękowania należą się mojej małżonce wiecie dlaczego ponieważ jutro minie dziesięć lat od naszego ślubu. Tak dziesięć lat temu wzięła sobie grubasa za męża no i teraz ma co chciała :). Kochanie dziękuje Ci za to za te siedem lat tłustych, za Twoją miłość, bez względu na wszystko, za nasze dzieci. Za trzy ostatnie lata zmian, za wsparcie, za pomoc w każdej sytuacji i za to, że jesteś moją podporą.

                Patrzcie niby to tylko dziesięć lat a tak wiele w tym czasie się u nas zmieniło. Każda zmian wniosła coś ważnego w nasze życie, Ach i te dwie rocznice w jednym dniu super!!!

Rodzinka

 

Sałatka warzywna – my lubimy !

12 mar

Ponieważ nie jestem zwolennikiem odchodzenia od tradycji poszukuje w niej pozytywów, które można wykorzystać w codziennej diecie. Jedną z potraw, które są mi bliskie i znane od dzieciństwa jest sałatka warzywna. Co prawda u nas w domu dodaję się do tej sałatki trochę wędliny, to jednak nadal przeważającą część stanowią warzywa. Na pewno zastanawia was czemu pisze o sałatce warzywnej skoro do niej dodaje się majonezu. No niestety macie rację, tuczący majonez jest zmorą tej jakże pożywnej potrawy. W nowoczesnej kuchni stają się coraz bardziej modne różnego rodzaju potrawy nie do końca będące sobą lub rozłożone na czynniki pierwsze. W przypadku naszej sałatki możemy po prostu zrezygnować z majonezu. Może nie posiada ona wtedy tak pięknego wyglądu i nie jest zespolona ze sobą na sztywną papkę ale na pewno jest zdrowsza i bardziej przyswajalna przez nasz organizm.

Jak robimy sałatkę? To już zależy od was. Każdy przepis jest smaczny a każde wykonanie domowej sałatki zasługuje na nagrodę. Na pewno nie polecam sałatek ze sklepu gdzie majonezu dodaje się naprawdę bardzo dużo a i jakość składników oraz wykonania powiedzmy delikatnie jest szemrana. Często mówi się też o siekaniu sałatki w różnego rodzaju maszynach – u mnie w domu się ta metoda nie sprawdziła. Zresztą największa zabawa jest w krojeniu, zwłaszcza dla dzieci. Zresztą maluchy lubią zabawę w kuchni a taka sałatka daje im możliwość wyżycia się na składnikach. Wymieszania ich a przede wszystkim podjadania pokrojonych przez siebie składników. Oczywiście dla starszych, zwłaszcza tych pasywnych rodziców, których jest coraz więcej jest to problem, bo po dzieciach trzeba posprzątać, poprawić i pozmywać. Jednak u nas w domu nie narzeka się na pracę dzieci.

To co widelce w dłoń i smacznego :)

 

O mamach i córkach na dzień kobiet

07 mar

Jak pewnie zauważyliście moja rodzina bardzo lubi chodzić pod prąd. Nie tylko jeśli chodzi o modę i diety ale również jeśli chodzi o życie społeczne. Bardzo lubimy dzielić się tym co potrafimy, tworzyć własne scenariusze i pokazywać wszystkim wokół, że można zrobić coś ponadto co robimy na co dzień. Jesteśmy otwarci na współpracę z naszym otoczeniem, dzięki czemu sami rozwijamy się i uczymy kolejnych rzeczy.

Jakiś czas temu wpadliśmy na pomysł zorganizowania w szkole, w której jestem przewodniczącym Rady Rodziców, zajęć sportowo-plastycznych dla mam i córek. Powiem wam, że sami ubawiliśmy się przednio. A ja przypomniałem sobie jak to jest wkładać w pracę całe serducho i jak bardzo wtedy pomaga uśmiech zadowolonego dziecka.

Zajęcia rozpoczęły się drobną rozgrzewką i zabawami ruchowymi mam i dzieci. Dzięki, którym dzieciaki się pobudziły i zobaczyły, że niektóre zabawy ruchowe można w prosty sposób wykonać wspólnie z dorosłą osobą. Zwykłe zajęcia takie jak rowerek wykonywany w parze czy podawanie sobie piłki za plecami. Dziewczynkom bardzo podobały się niedźwiedzie przytulki, kiedy mogły poprzytulać się ze swoimi mami. Sport nie zawsze musi być strasznie męczący. Może być przyjemny a im więcej jest przy nim uśmiechu tym jest nam lżej.

Zajęcie plastyczne – wykonywanie jednej pracy w dwie osoby wcale nie jest proste, bo należy znaleźć nić międzypokoleniowego porozumienia. Ale dzięki uśmiechowi i porozumieniu stworzone kolorowe, rozbrykane dzieła sztuki. Kalambury pokazały, że i w tych nieco starszych i w tych najmłodszych jest wiele talentów aktorskich. Każde hasło zostało odgadnięte i nagrodzone brawami.

Wiecie naprawdę to lubię i takie dni jak ten dają mi wiele energii do działania.

 

 

Z okazji jutrzejszego święta wszystkich PAŃ życzymy Wam uśmiechu, spełnienia marzeń i wielu wspólnych chwil z Waszymi bliskimi !!!

 

Wielki Post – nowe możliwości

02 mar

Wczoraj rozpoczął się Wielki Post. Nawet naukowcy uważają ten religijny czas przemyśleń za bardzo dobry moment na zmiany w swoim życiu. I rzeczywiście w czasie Wielkiego Postu nie chodzi jedynie o niejedzenia mięsa w piątki. Chodzi o przeanalizowanie swojego życia i wyciągnięcie z niego wniosków.

U mnie w domu rodzinnym, odkąd pamiętam, w każdy piątek nie jemy mięsa ani tłuszczy zwierzęcych, czyli zachowujemy post. Nie wpływa to w jakiś sposób na moją dietę, bo każdą dietę możemy dostosować w odpowiedni sposób do panujących wokół nas uwarunkowań. Powiedział bym nawet, że ten jeden dzień w tygodniu, w którym jem inaczej jest dla mnie i mojego organizmu odskocznią. Powiem więcej nasz organizm potrzebuje zmian żywieniowych nie tylko tych stałych, ale również tych chwilowych. Każdy posiłek wnosi w nasze ciało inne wartości a bez uzupełniania wszystkich mikroelementów zaczyna w błędny sposób funkcjonować.

Co jemy zatem w dni postne – na pewno różnego rodzaju sery, warzywa, owoce oraz ryby, jajka, zupy na wywarach warzywnych. Tak naprawdę to co człowiek powinien jeść, oczywiście z wyjątkiem serów zwłaszcza topionych i żółtych. Każdy z nas potrzebuje czasem takiego dnia aby sobie przypomnieć, że można jeść i żyć trochę inaczej. Wyzwala w nas to chęć poszukiwania nowych możliwości a organizm odpoczywa.

Często mówi się, iż świat i nas ogarnęło lenistwo do tego stopnia, że wolimy dać dziecku tablet albo komórkę a nie chce nam się nawet ruszyć ręką aby pograć z nim w grę planszową czy wyrwać go na rower czy spacer. Powiem więcej rodzicom nie chce się poświęcić czasu na naukę z dzieckiem ale od nauczycieli i szkół wymagają cudów. Ten czas Wielkiego Postu jest niezbędny. Jednak ludzie z lenistwa nie mają nawet ochoty aby się zastanowić nad swoim życiem.

Potrzeba zmian jest w każdym z nas. Każdy chce dać sobie lepsze jutro i nadzieje na kolejne lata życia. Tylko co zrobić jeżeli marnujemy dany nam klucz, bo łatwiej obejrzeć coś w telewizji. Co zrobić kiedy łatwiej nam zakrzyczeć prawdę niż choćby wewnętrznie przyznać się do błędu?

 

Małe jest dobre

28 lut

Od kiedy nauczyłem się jeść posiłki na małym talerzu i w małej misce jakoś jest mi z tym dobrze. Naturalnie i szybko zaakceptowałem, że tak ma być. A jeżeli coś się sprawdza i przynosi skutki, to dlaczego to zmieniać. To tak samo jak z odlewaniem zupy przed dodaniem śmietany czy bilansowaniem posiłków. Po pewnym czasie to po prostu wchodzi nam w nawyk. Mały talerz to nie tylko oszukiwanie samego siebie, to również pomoc dla samego siebie. Pomoc ta polega  przede wszystkim odchodzeniu od starych nawyków.

2 danie

Kiedy nakładamy sobie posiłek, wydaje nam się zwykle, że przecież to nie jest aż tak dużo i zwyczajnie zaczynamy jeść coraz więcej. Kiedy opracowujemy sobie, że posiłek ma mieścić się na talerzu i ma na nim jeszcze pozostawać miejsce bo więcej nie przejemy jest nam łatwiej panować nad własnym obżerstwem.

Leczo

Z tymi sztuczkami jest tak jak z reklamą. Jeżeli będą nam cały czas wmawiać, że coś jest dobre to w końcu w to uwierzymy, nawet jeżeli nie będzie nam to odpowiadało. Podobnie jest z psychologią. Wielu ludzi mi powtarza, im częściej mówisz, że jesteś szczęśliwy tym bardziej stajesz się szczęśliwym.

 

Pasta z tuńczyka na szybko

26 lut

Mój Syn Jan jest bardzo wybredny. Przekonać go do zjedzenia jakiejś nowości przypomina czasami barowanie się z niedźwiedziem brunatnym. Są jednak pomysły, które sprawiają, że Jaś staje się żarłaczem rekinim i zjada podwójną porcję. Jeden z takich pomysłów przyszedł do mnie w piątek.

Pasta z tuńczyka na szybko

2 puszki tuńczyka w oleju

pół dużej cebuli

4 ogórki kiszone

sól i pieprz do smaku

pasta z tuńczyka

 

Ogórki trzemy na bardzo drobnej tarce. Ilość ogórków zależna jest od tego jak bardzo pasta ma być kwaskowata. Na tej samej tarce trzemy cebulę. Możemy odlać część soku i olej z jednej puszki tuńczyka (jednak niekoniecznie, ponieważ ja wolę bardziej kwaskowatą pastę zatem zostawiam sok). Zawartość puszek dokładamy do pojemnika ze startymi warzywami dodajemy sól i pieprz do smaku. Wszystko razem miksujemy, blendujemy – czy co tam chcemy aby zrobiła się jednolita masa.

Smacznego !!!

 

 

Paszcza wielkości PĄCZKA

23 lut

            Właśnie dzisiaj wypadł ten najgorszy dzień dla wszystkich osób na diecie. Bomby tłuszczowo- cukrowe atakują nas ze wszystkich stron. A co gorsze znikają w paszczach naszych bliskich oraz znajomych. No niech im idzie na zdrowie, ale dlaczego to musi nęcić również nas. „Oj jeden dzień bez diety Ci nie zaszkodzi!”. Jeden dzień bez diety może nie ale ile będę musiał pracować aby ten jeden dzień znów zrzucić?

Pączki

                  „To tak w ogóle bez pączka w tłusty czwartek ?”. Według mnie w ten jeden, jedyny, wyjątkowy dzień jeden pączek zjedzony na drugie śniadanie nie jest przestępstwem. Tylko jeden a nie jeden na godzinę i tylko w ten dzień i najlepiej zrobiony w domu. Dobra przegiąłem z ilością „i” :).

                  Już prawie czwartek minął dacie radę.

 

Odwieczne pytanie – masło czy margaryna – znamy odpowiedź

19 lut

Moja Żona ostatnio zapytała mnie czy czytałem artykuł na temat zakazu sprzedaży margaryny w Stanach Zjednoczonych. Przytoczyła mi artykuł, w którym wyraźnie było napisane, że z powodu bardzo szkodliwego wpływu tłuszczów utwardzanych typu trans na nasz organizm będą one w ciągu trzech lat wycofywane z rynku. Zostało wykazane i udowodnione badaniami, iż powodują one zawały serca i miażdżycę. Szkodliwość tych tłuszczów oczywiście pomijana jest w Polsce. Dodatkowo jeszcze niektórzy „dietetycy” każą jeść tłuszcze szkodliwe osobom, które chcą się odchudzać,  lub chorują na przykład na choroby wieńcowe czy w ogóle rekomendują je dzieciom. Pytam grzecznie dlaczego? A co ciekawe kasa płynie strumieniami i oczywiście nie do naszej kieszeni.

Tłuszcze trans to izomery powstałe w wyniku częściowego uwodornienia, czyli utwardzania olejów roślinnych. Same oleje roślinne są zdrowe, ale w naturalnej wersji, ponieważ proces utwardzania zmienia ich właściwości.

Zastanawiamy się z żoną jak to jest, że do naszego kraju głównie pobiera się te złe rzeczy i jeszcze gorsze jest to, że się je promuje. Zastanawiamy się jak to jest, że w takim uzależnionym również od tłuszczów trans i otyłym społeczeństwie jakim jest społeczeństwo w USA można działać na rzecz zdrowia a u nas nie.

Dodatkowo bardzo złym w naszym kraju jest to, że nawet osoby piszące na taki temat niektóre sprawy bardzo bagatelizują. Chciałbym jednak wam jasno powiedzieć, że ja jednak wysłucham amerykańskich naukowców i postaram się jak najwięcej tego typu produktów wyeliminować z naszego domu. Jest to również zgodne z moją logiką, iż naturalne i od lat znane produkty są dla naszego organizmu zdrowsze.

IMAG0141[1]

 

Kot – nie lubię, ale …..

16 lut

Dawno nie pisałem o naszym domowym ZOO. Czasem wydaje mi się, że te nasze zwierzątka bardziej są domownikami w domu niż my. W szczególności taką królową jest nasza kocica Maja, która jak nas niema w domu, to zajmuje nasze małżeńskie łoże i wysypia się ile tylko się da. Maja dokładnie wie kiedy jest pora na mięso, kiedy karmimy ryby oraz kiedy wracają do domu domownicy.  Bardzo mocno dopomina się o swoje smakołyki i dokładnie wie co trzeba zrobić żeby ten wielki, leniwy facet klepiący zazwyczaj w klawiaturę ruszył tyłek z jej ulubionego fotela.

Prawdę mówiąc to nie lubię kotów, ponieważ są indywidualistami i źle im z oczu patrzy. Jestem typowym posiadaczem psa i akwarium, no ale czego nie robi się dla żony i córki. Co prawda muszę przyznać, że rzeczywiście kot wnosi dużo spokoju w życie człowieka. Niweluje negatywne emocje i działa wyciszająco dla nas. Obniża ciśnienie i oczyszcza domowe powietrze z negatywnych, dodatnich jonów, które są emitowane przez urządzenia nas otaczające. W przypadku dzieciaków uczy odpowiedzialności i opiekuńczości. Jeśli chodzi o kocie moce to najwspanialsze jest kocie mruczenie. Ono odpręża i odstresowuje a także zbliża nas do pulsu matki Ziemi niosącej zdrowie i życie. Jest też wspaniałym kontrolerem jakości jedzenia, preferuje jedzenie dobrej jakości i bez sztucznych dodatków. To co jej ładnie pachnie i smakuje oznacza, że domownikom nie zaszkodzi. Natomiast trzeba się dobrze zastanowić w przypadku gdy do jakiegoś jedzenia nawet nie chce podejść. Decydując się jednak na posiadanie kota w domu trzeba pamiętać, iż jak każde żywe zwierzę wymaga zainteresowania oraz poświęcenia czasu. Taki kot musi mieć czysto w kuwecie, musi mieć pożywienie oraz stały dostęp do wody. Trzeba też go wyczesywać i bawić się z nim.

walka

 

Jakie owoce jemy zimą?

14 lut

               Cała nasza rodzina uwielbia owoce a zwłaszcza nasze polskie jabłka, gruszki, śliwki, czereśnie i wiśnie. Zresztą mógłbym tak wymieniać i wymieniać. Powiem w skrócie, że żaden owoc, który rośnie w naszym ogrodzie oraz w ogrodach naszych znajomych nie jest nam obcy. Jeszcze domowe owoce, nie pryskane, hodowane „ekologicznie” są dla nas po prostu pokarmem bogów. No ale co tacy owocożercy jak my jedzą zimą?

                Zimą musimy bazować na słoikach, domowych mrożonkach oraz owocach dostępnych w sklepach czy na rynku. W tym okresie królują w naszym menu pomarańcze, mandarynki, grejpfruty czy banany. Oczywiście nie gardzimy naszymi jabłkami, jednak bardziej wolimy owoce, z których da się zdjąć skórkę nasiąkniętą pestycydami i utrwalaczami. Każdy owoc zjedzony w odpowiedniej ilości ma dobry wpływ na nasz organizm, dostarczając mu między innymi witamin i minerałów. Owoc przetrzymywany w słoiku bądź zamrażarce nie jest już tak wartościowy jak świeży. Jednak dla odmiany, czy do klusek na obiad, kompot zawsze można zastosować.

                Prawdę mówiąc, nie polecamy jedynie dosładzanych kompotów oraz puszek z owocami ze sklepów, właśnie przez wzgląd na cukier, którego i w naszym i w waszym życiu nie brakuje. Osobą, które są po operacjach bariatrycznych radziłbym również uważać na wszelkiego rodzaju skóry, zwłaszcza te twarde i na orzechy. Musimy również pamiętać o tym, iż owoc jest również posiłkiem i należy go zjeść o odpowiedniej porze i w odpowiedniej ilości.

                Jedzmy owoce wszak w nich znajduje się wiele słodyczy :-)