RSS
 

Życie czy śmierć? – Ja wybrałem!!!

24 sie

Jak długo po operacji trzeba uważać na to co się je? Odpowiedź jest banalna przez całe życie. Osoby otyłe mają bardzo często zmieniony metabolizm i przez te zmiany każde odstępstwo okupione jest bardzo szybkim przyrostem wagi.

Kiedy rozmawiam z innymi osobami  na temat ich walki z otyłością bardzo często słyszę a już najczęściej od osób, które schudły poprzez  uprawianie sportu, że kiedy pofolgują sobie jednego dnia, to  drugiego muszą przebiec dodatkowe kilometry lub mocniej przyciągnąć pasa. Podobnie jest po operacji bariatrycznej jeśli będziemy sobie folgować, odpuszczać, zapominać i jeść coraz więcej będziemy coraz bardziej otyli. Szacuje się, że zwykle po sześciu latach osoby po operacji bariatrycznej  wracają do swojej dawnej wagi. Co jest tego przyczyną ? I czy ma sens jakiekolwiek poświęcenie? Przyczyną jest właśnie odpuszczanie diety, a czy ma sens poświęcenie – to zależy od osoby otyłej jeśli woli mieć ciężkie życie i umierać w powolnych męczarniach to już naprawdę jej indywidualna sprawa.

Zawsze powtarzałem i powtarzam jeśli chcesz zmienić coś co Ciebie denerwuje zmień siebie a później zmień to Cię denerwuje.  Jeżeli jesteś nieszczęśliwy to nie przez jakiegoś debila, który wyzwał cię od grubasa tylko przez Ciebie bo bardziej od słów debila denerwuje Cię twoja ułomność.

A jeśli nawet chociażby te sześć lat to dla was za mało to chyba lepiej żyć sześć lat dłużej niż sześć lat krócej prawda? Mam jeszcze jedno pytanie dla tych którzy nie chcą zdecydować się na walkę z otyłością – łatwiej wiązać sznurówki czy prosić o ich zawiązanie? Zaraz ktoś żuci odpowiedź „Ja jeszcze wiąże sam” – nieważne, że zasapię się przy tym jak smok ale sam wiąże – poczekaj jeszcze pół roku góra rok a sam to będziesz sobie żarcia na talerz z wysiłkiem nakładał. Oj wymówek znam wiele moi drodzy lata praktyki i wiem jak ciężko przyznać się do błędu.  Po raz kolejny jednak radzę nie zwlekać. Czy ktoś z was na prawdę chce  usłyszeć wyrok na siebie?  Uwierzcie mi nie jest to miłe jak ktoś wam mówi prosto w oczy : pożyjesz jeszcze może dziesięć lat. A co później z moimi dziećmi? Co z moją rodziną? Kto się nimi zajmie? Jeśli rzeczywiście nie potraficie sobie zadać tych pytań ja wam je zadam co się stanie z waszymi bliskimi jak was nie będzie?

Rodzinka

 

Kolejny cel osiągnięty – szynka wędzona zrobiona

21 sie

I znowu się uparł !!! Tak można skomentować moje podejście do opracowanych przez mój dziwny umysł planów i celów. Jednym z nich stało się zrobienie własnej, wędzonej szynki. Dzięki temu uporowi kilka miesięcy temu kupiłem beczkę, dowiedziałem się jak zrobić z niej wędzarnie i mam teraz w nosie przepisy unii europejskiej (specjalnie z małych liter – bo jest to dla mnie sztuczny twór i go nie szanuje) dotyczące zakazu wędzenia drewnem. Kiedy już doprowadziłem wszystkie elementy do szczęśliwego końca i zamówiłem surową szynkę, nauczyliśmy się z żoną peklować, wiązać, parzyć a na koniec zjedliśmy najwspanialszy plaster wędliny od lat.

 Są pewne smaki, które pozostają w nas z czasów dzieciństwa. Smaki, które siedzą gdzieś głęboko w naszej głowie od czasu do czasu przypominając nam jak smacznie było u mamy czy u babci. Z czasów kiedy jeszcze marchewka była warzywem a nie owocem, jak próbują nam wmówić durne przepisy durnej instytucji międzynarodowej. Tych smaków nie odda nam nazwa typu „Szynka babuni”, „Wiejska” czy nawet nazwa „Szynka po staropolsku” do tych smaków musimy wrócić całkowicie sami pozbywając się chemikaliów sprzedawanych nam w sklepie. Ten smak do nas wrócił i wiecie ponieważ jem mniejsze porcje od czasu operacji to właśnie taki niewielki kawałek nieba w gębie wystarczył mi do szczęścia.

Właśnie tak chciałbym być uparty we wszystkim co robię, osiągać swoje cele dzięki ciężkiej pracy i zdobywaniu wiedzy z różnych źródeł. Te cele, które potrafię sobie wyznaczyć i do nich dotrzeć pokazują mi, że jestem zawodnikiem, który może osiągnąć dużo więcej niż do tej pory osiągnął – więc do dzieła panie Barłoga – do dzieła.

20160820_112642

 

Nie polecam BALONIKA

14 sie

Dlaczego nie polecam balonika. Dla wszystkich, którzy nie czytali mojego postu na temat zabiegu bariatrycznego polegającego na wypełnianiu treści żołądka tak zwanym balonikiem częściowo przypomnę na czym polega ten zabieg.

W żołądku pacjenta umieszcza się balon wypełniany solą fizjologiczną.. Zwykle daje on skuteczność przy BMI 27 i niewiele większym. Szacunkowa utrata wagi równa jest 15-20 kg pamiętajmy jednak, iż wiąże się ona z utrzymywaniem diety – u osób które myślą, że samo się schudnie ten wynik może być mniejszy i bardzo szybko waga przekroczy poziom przed operacyjny, po wyjęciu balonika. Ta metoda powoduje uczucie sytości jednak w żaden sposób nie wpływa na zmianę trybu życia pacjenta np. nie wymusza sama w sobie wprowadzenia przez pacjenta odpowiedniej diety czy stosowania się do regularnych posiłków. Jest to zabiegiem czasowym – to znaczy, iż balonik wprowadza się do żołądka na pewien czas zwykle 6 miesięcy. Koszt takiego zabiegu jeśli ktoś z was chciałby wykonać go prywatnie jest  rozbity na dwie kwoty osobno za założenia i wyjęcia balonika  średnio 9000zł całość (według informacji z Internetu).  Jest to zabieg nieoperacyjny wykonywany przez jamę ustną pod kontrolą anestezjologa.

Balonik jest jednym z pierwszych zabiegów bariatrycznych i wielu szpitalach odchodzi się już od tej metody. Ma ona wiele wad-  jedną z nich jest ograniczenie czasem – tak jak pisałem balonik może być w żołądku jedynie 6 miesięcy. Według mnie jest to zbyt krótki okres aby wymusić naukę odpowiedniego odżywiania się przez osobę otyłą. Bardzo wielu lekarzy prowadzących w Polsce operacje bariatryczne nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest przygotowanie pacjenta do operacji – i nie mówię tu o zbieraniu jego wyników oraz o złym doborze zabiegu (co bardzo często się zdarza). A bardzo często pacjenci pozostawieni są w samopas. Po operacji bariatrycznej nie przygotowani nawet do wyjścia ze szpitala i tych kilku tygodni zaraz po zabiegu. Każda operacja bariatryczna jest tylko wspomagaczem diety i im dłużej jej efekt pozostaje w naszym organizmie, tym dłużej musimy stosować się do zasad. Balonik również nie powoduje „obkurczania” żołądka – czyli po prostu go nie zmniejsza. Po wyjęciu balonika mamy taki sam żołądek jak przed jego włożeniem i bez utrzymywania diety nie utrzymamy wagi nawet przez krótki czas. Osobiście uważam, iż przy odpowiednim podejściu do pacjenta ze strony dobrego dietetyka oraz psychologa możemy uzyskać znacznie leprze efekty bez ingerencji chirurgicznej. Cały czas powtarzam, że sam zabieg ( i mam tu na myśli wszystkie zabiegi bariatryczne) nic nie da bez zmiany w samym pacjencie. Więc to szybkie zrzucenie 15-20 kilo może spowodować jedynie bardzo duży efekt jojo.

Uważam, że zabieg bariatryczny powinien być jedynie narzędziem. Niestety przez wiele osób bardziej traktowany jest jako samodzielny cud odchudzania – taka dieta w rękach lekarzy.

IMAG0057

 

Sałatka z ogórków na zimę

11 sie

Nie ma to jak sezon letni, kiedy warzywa i owoce są najzdrowsze i najpyszniejsze. W ty roku pogoda była korzystna, gdyż jak żadnego roku wcześniej musiałam obrywać ogórki co 2- 3 dni. A mimo wielokrotnego obrywania krzaczki były zielone i nadal owocowały. Co najlepsze takie sobie wyhodowane ogórki są aż słodkie i bardzo aromatyczne- nie jak te kupne bez smaku. Na początku zrobiłam tradycyjne ogórki kiszone, gdyż z kupnych, pryskanych weki sie nie utrzymują. Następnie aby je wykorzystać zagotowałam na korniszony a te mniej kształtne poszły do starcia na zupę. A co tu zrobić, kiedy one nadal rosną piękne i pachnące? I tak powstał pomysł na sałatkę. Doskonała na zimowego lenia kiedy nie mamy co dorzucić do obiadu. Po prostu bierzesz słoik i otwierasz i tradam :). Znakomite dopełnienie posiłku. A co najważniejsze bez tych wszystkich sztucznych cudów.

Sałatka

  • 4 kg ogórków
  • 0,5 kg papryki
  • 0,5 kg cebuli
  • 0,5 kg marchewki
  • główka czosnku
  • pęczek pietruszki
  • 3 łyżki soli kłodawskiej
  • 1-2 łyżeczki pieprzu
  • 1 szklanka octu
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju

20160729_061045

Najpierw warzywa myjemy i obieramy. Ogórki kroimy w plasterki, paprykę w słupki, marchew trzemy na tarce a cebule kroimy w kostkę. Dla mnie doskonałym rozwiązaniem jest robot wielofunkcyjny, który robi to wszystko w kilka chwil. Następnie czosnek przeciskamy przez praskę a pietruszkę drobno siekamy. Wszystko wrzucamy do dużego garnka i dodajemy pozostałe składniki. Całość dokładnie mieszamy. Oczywiście próbujemy. W między czasie szykujemy słoiki . Napełniamy je sałatką i zakręcamy. Potem wekujemy je ok 15 minut od momentu zagotowania. U mnie były to słoiki 0,75 l. Pamiętamy aby dno garnka było przykryte np. ściereczką, w celu uniknięcia niechcianego bummmm. Słoiki wystawiamy na ręcznik aby ostygły. A potem wynosimy je do piwniczki aby przeszły swoimi aromatami .

 

Piłka nożna – czyli powrót do starej miłości.

07 sie

                Od pewnego czasu spacery to trochę za mało dla mnie. Zastanawiałem się co tu zrobić aby wrócić do mojej ukochanej piłki nożnej. Wtedy kolega powiedział mi, że grają co niedziela na orliku. Dlaczego nie – no może dlatego nie, że po tylu latach bez piłki twój poziom jest nienajlepszy. No ale Barłoga zanim pójdzie po rozum do głowy już gania za piłką – i fajnie. Poziom jaki prezentuje to tak trzecia polska liga ale zawsze bardzo fajnie się poruszać. Mój syn również jak ja i mój tato gra w piłkę nożną. Tylko on już bardziej profesjonalnie ćwiczy na treningach, a mimo to trochę mi zazdrości kiedy wracam w niedzielne południe umęczony i przepocony z boiska. „Tato ja też bym chciał pograć !” i naprawdę nie chodzi mu o grę komputerową – no tym razem przynajmniej.

                Ciężko jest złapać kondycję po tylu latach tycia i popuszczania pasa. Ale trzeba coś robić aby pozwolić sobie na lepsze i normalniejsze życie. Nie do końca popieram schodzenie z wagi zwłaszcza przy otyłości olbrzymiej, której ja byłem doskonałym przykładem. Jednak w stu procentach  zawsze popieram tych,  którzy dołączają do diety właśnie ruch. Te dwie kwestie muszą ze sobą współpracować i współgrać, musimy budować swój organizm odnowa bo otyłość go niszczyła. Każdy z nas ma inne potrzeby żywieniowe tak samo ma inne potrzeby i walory fizyczne – ja niestety nie jestem biegaczem ale za to lubię sporty zespołowe, znam osoby które schudły dzięki temu że stały się biegaczami. Znam też osoby, które mimo stosowania diety albo mimo uprawy sportu nie schudły, bo niestosowały tej drugiej formy odchudzania. Dlatego mimo moich braków nadal jak tylko będę mógł będę chodził na piłkę, bo to lubię i dzięki temu uzupełniam swoją dietę.

                Już słyszę jak on ma dobrze, że ma tyle czasu – ja to jestem taki zapracowany !!! A ile spędziłeś czasu w niedzielę przy telewizorze? A na spacer na mszę do kościoła też nie masz czasu? Bo co trzeba gnić w łóżku do dziesiątej co i potem kawka i telewizorek nie? A ruszyć mi dupska z wyra przed siódmą, o siódmej śniadanko, kościół i spacer, obiadek i piłka a wieczorem zabawa z dzieckiem – a dopiero później włączamy TV – no i tak trzymać :).

 

Zmieniamy siebie dzięki wiedzy

02 sie

              Cały czas staramy się rozwijać i  poszerzać własne horyzonty mimo tych wszystkich kłód, które świat rzuca nam pod nogi. Mimo swojej wiedzy nie jesteśmy odpowiednio doceniani a ludzie wokół nas bardziej cieszą się z naszych porażek niż z sukcesów. Wielu z was może wypowiedzieć te dwa zdania bez jakiegokolwiek zająknięcia się i nikt nie powie, że nie są prawdziwe. Ale wiecie co mimo, iż czuje to samo co wszyscy to po operacji nauczyłem się, że tak naprawdę ode mnie zależy co myślę sam o sobie. Operacja pokazała mi w jak wielu kwestiach się myliłem, jak twardy potrafię być jak tego chce. Jak wielu ludzi z naszego otoczenia kłamie a kiedy się tylko odwrócimy stara się znaleźć innych, z którymi może na nas wieszać psy. Widzicie,  wiedza jaką posiadamy w sobie jest kołem zamachowym do kolejnej wiedzy jaką zdobywamy.

             Tak w ogóle to po co ja o tym piszę – bo każda rzecz tak jak na przykład operacja ma swój początek w innej – jeżeli by mi ktoś nie powiedział o tym, że lekarze mają sposób na otyłość to do tej pory bym był gruby. Jeżeli do tej pory był bym gruby to nie zmieniłbym pracy, nie pisał bloga, nie poznał wielu ludzi. Dzięki mojej otyłości nauczyłem się wiele ale jeszcze więcej uczę się teraz. Jeżeli nie dążymy do zmiany tej zmiany nie będzie.  A co nas popycha do zmiany – pragnienie wiedzy. Najprościej o tym się przekonać obserwując małe dzieci stawiające pierwsze kroki, najpierw stawiają jeden, później dwa a na koniec biegiem pędzą na korytarz, bo może tam za ścianą, za rogiem jest coś ciekawszego.

             Rozejrzyjcie się do wokół siebie, powiedzcie mi ile osób tak naprawdę dało wam motywację aby się zmienić? Ile osób popchnęło was tak abyście mieli siłę do walki o swój cel bądź do walki o sukces? Niewielu jest takich ludzi. Ludzie strasznie się denerwują kiedy im pokazuje, że ten świat nie jest wcale taki idealny. Ale przecież nie jest, tylko my możemy spełnić się na tyle aby naprawić swój mały kawałek świata. Operacja daje szansę na zmianę, na bycie normalnym, tylko trzeba z tej szansy skorzystać. Każdą szansę trzeba wykorzystywać do maksimum.  Jeżeli, ktoś waszym znajomym nie powie, że jest możliwość pozbycia się chorób – nie będą wiedzieli i będą cały czas chorzy. Jeżeli nie powiecie sami sobie, że operacja bariatryczna zwalcza nie tylko otyłość ale dodatkowo leczy cukrzycę sami nie będziecie wiedzieli, że w ten sposób możecie być zdrowsi.

              Wiecie czego sobie i wam życzę-  tej dziecięcej chęci do odkrywania nowych miejsc, chęci do pozyskiwania nowej wiedzy oraz odkrywania wielu, którzy tą wiedzą się z wami podzielą.

 

Ma Pan za dużo skóry aby pana operować!!!

28 lip

                Od czasu operacji mój organizm bardzo się zmienił ale nie tylko organizm. Często na tym blogu piszę, że otyłość jest w nas. Operacja nie zmieni nas samych do tego musimy dojrzeć psychicznie. Czy teraz jestem zadowolony ze swojego wyglądu?- nie, nie jestem bo wiem, że mogę wyglądać lepiej. Co muszę zrobić – niestety przy odchudzaniu ekstremalnym nie jest to proste osiągnięcie. Kiedyś już pisałem o tym, że często naśmiewam się ze zdjęć w reklamach osób które niby schudły wiele kilogramów a wyglądają jak modele wyjęci prosto spod igły. Zero nadmiaru skóry, zero rozstępów- tacy nówka nieśmigani. Wiecie według napisów trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt kilogramów chudsi a skóry ani gram. W cuda moi drodzy nie wierzę. Skóry nie jest tak łatwo się pozbyć jak otyłości . Nawet zrobienie tego operacją plastyczną nie jest takie proste gdyż pozostają szramy i takie operacje są bardzo kosztowne. Niestety jestem realistą i wiem, że jak coś wygląda zbyt pięknie to znaczy, że na pewno nie jest prawdziwe.

                Nie jestem człowiekiem, który będzie was do czegoś zniechęcał bo jeśli ktoś chce wierzyć w oszustwa będzie wierzył. Mogę wam jednak powiedzieć iż ilość skóry która pozostała na mnie po odchudzaniu wystarczyła by na uszycie niezłego płaszcza. Nadmiar skóry jest prawie wszędzie zaczynając od palców u rąk kończąc na głowie i udach. Tam gdzie zbiera się tłuszcz powodujący otyłość tam nasza skóra się rozrasta. Byłem ciekawy czy po takiej operacji, którą przeszedłem będę mógł pokusić się o operację usunięcia tej skóry niestety aby zrobić operacje plastyczną mam jej podobno za mało. Tak naprawdę chodziło mi jedynie o zrobienie tej operacji gdyż mam przepuklinę pępkową i chciałem połączyć te dwa zabiegi. Więc skoro nie wycięcie nadmiaru skóry to po prostu operacja przepukliny pępkowej. Wydawało mi się to logiczne ale nie tak szybko Panie Barłoga tej operacji Panu też nie przeprowadzimy ponieważ ma pan za  dużo skóry.

                Ale wiecie co tak na prawdę to nie jest ważne, najważniejsze jest, że mi się chce. Że nie marudzę jak mam zrobić coś. Teraz zaczynam odbudowywać to co straciłem przez otyłość. Przede wszystkim zacząłem żyć pełnią życia i nie muszę się chować.  Z niektórymi manka mętami po prostu nie wygramy a z innymi musimy walczyć za wszelką cenę.

 

Mięso – dieta jak to połączyć?

26 lip

            Często zastanawiamy się jakie mięso najlepiej jeść zwłaszcza kiedy jesteśmy na diecie.  Kiedyś pisałem wam o tym że przez kilka miesięcy po operacji zmieniło się moje poczucie smaku i mięso smakowało mi jak wióry. I wtedy nie miałem problemu z tym jakie mięso jeść i jak je przygotowywać. Od pewnych rzeczy jednak nie uciekniemy i jako typowy mięsożerca nigdy nie zostanę we-ganem czy wegetarianinem. Kiedy znów zacząłem jeść mięso długo zastanawiałem się jaki to ma być rodzaj mięsa oraz jakie wędliny kupować? Czy lepiej drobiowe czy może jednak wołowe, a może cielęcinę lub wołowinę…. No i jeszcze jedno jeśli już wybiorę to jak je przyrządzić? Tak wiele pytań tak mało odpowiedzi. Oczywiście przerobiłem wiele torii wiele osób próbowało mnie nawrócić na swoje wierzenia w tej sprawie i wiele pozycji do czytania mi podawano. Więc jak wybrać to najlepsze rozwiązanie?

            Prawdę mówiąc to żadne mięso nie jest zdrowe. Niestety coraz większa chęć zysku doprowadziła do tego iż chemicznie przyspiesza się przyrost masy większości zjadanych przez nas zwierząt co przenosi się w późniejszym czasie na nasz organizm oraz nasze zdrowie. No ale przecież wszyscy dietetycy mówią żeby zjadać mięso kurze. Prawdę mówiąc jest to mięso zdrowe jeśli – i tu zaczynają się schody, tak naprawdę powinienem napisać, że jeśli hodujemy je sami albo kupujemy u znajomego rolnika, który trzyma drób tylko dla siebie. Wiecie co nawet ja nie mam tak dobrze bo nie mam gdzie hodować drobiu a po wtóre nie stać mnie na zakup takowego ponieważ finansowo był bym zmarniał do reszty. Wielu z was może pomyśleć – Czego się znowu czepiasz drobiu z fermy? No czepiam się z kilku względów jednym z nich jest pytanie jakie zadał mi pewien nieznajomy ” Widział Pan aby normalny kurczak urósł wciągu trzech miesięcy tak aby nadawał się do jedzenia?”. No ja tego nie widziałem i nikt normalny myślę, że nie uwierzy w takie cudowne przyśpieszenie rozwoju. Więc pozostaje nam nie do końca ufać temu co mówią dietetycy ponieważ często nie opierają się na realiach tego świata.

            Więc co jeść ? Jakie mięso? Wiecie co ja wyszedłem z takiego założenia, że najważniejsze jest ograniczanie i dawkowanie sobie składników. Mięso nie jest najważniejszym składnikiem diety człowieka i na pewno jego ilość powinna być ograniczona w naszej diecie maksymalnie. Z drugiej zaś strony mamy wiele rodzajów mięsa i nie musimy skłaniać się cały czas do jedzenia jednego. Bylebyśmy odchodzili od panier, smażenia i gotowania w głębokim tłuszczu bo właśnie sposób przyrządzenia jest ważniejszy dla zdrowia naszego organizmu. Polecałbym również ryby zwłaszcza świeże mogą zapewnić nam mięsny posiłek i są chyba najbardziej racjonalnym wyjściem z całej tej sytuacji.

            Ja nie daje sobie wmówić, że jak będę jadł szprycowany hormonami wzrostu drób to będzie on zdrowszy od szprycowanej świni czy krowy. Po prostu staram się możliwie jak najczęściej manipulować spożywanymi posiłkami i ograniczać te najmniej potrzebne.

Obieranie cebuli

 

Ojciec kat i „Wyspa skarbów”

24 lip

                Jakiś czas temu kupiłem mojemu synowi książkę pana Roberta Louisa Stevensona pod wymownym tytułem „Wyspa Skarbów”. Kompletnie nie jego tematyka ale tatuś pamięta z lat młodzieńczych- to i syn da radę. Takie wiecie głupie myślenie nadgorliwego ojca o wygórowanym mniemaniu o sobie i swojej rodzinie.

                Tym, którzy nie znają tej pozycji powiem tylko, że nie ma w niej smoków, elfów, troli i magii. Jest za to wspaniała przygoda młodego człowieka w czasach piratów, kordelasów i samotnych wysp z zakopanymi skarbami. Książka sama się czyta. Jaś podchodził do tej pozycji z pewnym dystansem i bojaźnią ale powoli strona po stronie coraz chętniej. Opowiadał nam często o czym czyta i podśpiewywał „ocho cho i butelka rumu”. Facet od którego przez trzy lata podstawówki nie wymagano przeczytania zbyt wielu lektur wciągnął w krótkim czasie „Wyspę skarbów” – i znowu tato był dumny.

                Piszę o tym dlatego, że ostatnio w TV został wyemitowany film na podstawie tej książki , który razem z młodym molem książkowym oglądaliśmy. I w końcu znów rodzice mogli się wykazać swoją nadgorliwością,  więc wypytywali biedne dziecko czy film jest taki sam jak książka, sprawdzając czy książkę czytał uważnie.  Jednak po pewnym czasie sam nas informował – „ale w książce było inaczej”,” a w książce to było tak napisane….”. Dla mnie właśnie to było ważne, żeby młody zrozumiał, że film to tylko prymitywna próba odtworzenia co autor książki miał na myśli i żeby tak naprawdę zrozumieć film najlepiej przeczytać książkę.

                Najfajniejsze dla mnie było jak Jasio powiedział „Tato, ale podobała mi się ta książka.” Jest to dla mnie ważne z kilku powodów  po pierwsze, ponieważ nie chce aby młody czytelnik zamykał się na jednym gatunku literackim. Po drugie dlatego, żeby pokazać mu że książki nie tylko uczą ale i bawią a po trzecie książka rozwija nas i naszą wyobraźnię. Kiedy zapytałem syna co mu się bardziej podobało film czy książka odpowiedział, że książka. Może jesteśmy Nie z tych czasów może i tacy jak my są na wykończeniu ale książka to książka a umiejętność czytania jest podstawą jakichkolwiek relacji społecznych oraz życia i pracy.

20160521_094015

 

Domowa sałatka z bobem i bazylią

19 lip

Jednym z naszych ulubionych warzyw jest bób, którego najczęściej spożywamy bez żadnych dodatków. No ale co zrobić gdy ugotuje się go trochę za dużo ? A proszę bardzo o to przepis na sałatkę :) :

 

Sałatka z bobem i bazylią

  • szklanka ugotowanego i obranego bobu
  • 2 pomidory
  • 4 ogórki małosolne
  • 6 – 8 rzodkiewek
  • kilka liści sałaty
  • kilka listków bazylii
  • sól himalajska
  • pieprz
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • łyżka majonezu
  • 2 ząbki czosnku
  • zioła prowansalskie

Przygotowane warzywa kroimy w dość duże plasterki. W kubku mieszamy jogurt, majonez i wyciśnięty przez praskę czosnek oraz przyprawy. Całość powstałego sosu mieszamy i wylewamy na warzywa. Ponownie łączymy wszystkie składniki. Zostawiamy w lodówce aby sałatka przeszła wszystkimi aromatami.